40 lat pracowni na Żoliborzu
Na Starym Żoliborzu, w suterenie przy ul. Słowackiego 20 znajduje się w pracownia kaletnicza Pana Janusza Michalika. Jest on mistrzem rzemieślniczym w swoim fachu. Kiedy przyszliśmy do pracowni mistrz właśnie wymieniał zniszczone paski przy akordeonie, przyniesionym przez klienta, którego wnuczka chce się uczyć grać na tym pięknym instrumencie.
Mistrz Michalik otworzył swój lokal w latach 70 ubiegłego wieku w Alei Wojska Polskiego, a potem przeniósł się na ul. Słowackiego. Pan Janusz to człowiek bardzo skromny i powściągliwy. Niewiele chciał opowiadać nam o swoich licznych dyplomach i wyróżnieniach za zasługi dla rzemiosła polskiego, wiszących na ścianie pracowni. Wyroby wytwarzane przez Pana Janusza wyróżniają się jakością, funkcjonalnością, a także niebanalnym, niepowtarzalnym wzornictwem. Tu klient sam decyduje, czy aktówka ma mieć dwie czy trzy komory, czy ma mieć schowek na telefon i w którym miejscu. Choć wykonanie jest na najwyższym poziomie sztuki kaletniczej, ceny usług są bardzo przystępne. Pracownia Mistrza Michalika zasłużenie cieszy się dużą popularnością wśród Żoliborzan. Klientami Pana Janusza bywają znakomitości polskiej sceny: Jan Kobuszewski, Bernard Ładysz, Zofia Merle, Maciej Damięcki.
Pan Janusz Michalik należy do zrzeszenia rzemiosł skórzanych, w którym zostało zaledwie kilku członków. Mistrz ma synów, ale żaden nie chce kontynuować drogi zawodowej swojego ojca.
Do pracowni często przychodzą wycieczki szkolne, by dzieci mogły zobaczyć jak wygląda prawdziwy zakład kaletniczy. Może ktoś z młodych ludzi zainteresuje się tym rzadkim już zawodem, a my będziemy cieszyć oko nietuzinkowymi dziełami sztuki kaletniczej, zaś w razie potrzeby – korzystać z pogotowia kaletniczego, ratującego nasze ulubione stare torebki, paski i ubrania z tak szlachetnego tworzywa, jakim jest skóra.
Mistrzowi Michalikowi życzymy z okazji 40-lecia firmy wszystkiego najlepszego !







