Dlaczego głosowałem na Konsorcjum Fort Kultury?
Do redakcji przyszedł mail od Pana Stanisława Baltazara Brukalskiego który zasiadał w komisji powołanej na wyłonienie oferenta Centrum Kultury w Forcie Sokolnickiego,prezentujemy treść oświadczenia:
-Zgadzam się w pełni z opinią komisji że pozostałe oferty wykazały się brakiem wyczucia specyfiki dzielnicy, potencjału emocjonalnego fortu a także nie dają sobie rady z wyśrubowanymi warunkami ekonomicznymi.
-Źle się stało że prawdopodobnie ciekawa oferta „Fabryki Trzciny” nie spełniła warunków formalnych konkursu. Komisja mimo podejmowanych prób nie była w prawie włączyć tej oferty do konkursu. Przekazała sprawę do decyzji Zarządu Dzielnicy, który utrzymał swą pierwotną decyzją jako zgodną z regulaminem. Wszak nie można zmieniać warunków gry po jej rozpoczęciu. Musieliśmy się z tym zgodzić, choć przeczuwaliśmy że właśnie ta oferta mogła przynieść interesujące, ale jedynie obietnice.
-Czując ducha Żoliborza głosowałem dla publicznego dobra , jakim jest rozwój kultury na dotychczas pozbawionym takiej placówki Żoliborzu. Uważam że właśnie wybór Konsorcjum Fort Kultury doskonale trafia w potrzeby społeczne.
– Znamy tych ludzi z działania, przyszli do ruiny i ogromnym wysiłkiem ożywili ją. Wiemy że to wszystko co się tam działo przed remontem stało się skutecznym impulsem dla władz miasta by podjąć trudną decyzję inwestowania ogromnego kapitału w adaptację zniszczonego fortu na centrum kultury jedyne na Żoliborzu.
-Mnie się marzy by adaptowany fort zachował swoją wcześniejszą dynamikę, by nadal dawał poczucie uczestnikom spektakli że nie tylko są ich odbiorcami ale i współtwórcami. Jestem przekonany że jedynie ta oferta to gwarantuje .
Z pamięci przytoczę tylko drobny wycinek działalności by oddać powstały, przed remontem, klimat miejsca. Pierwszy spektakl teatralny – „Dziady” doskonały wybór carskiego fortu jako relikt więzienia. Zimowa noc, śnieg wartownicy wokół na dachu fortu. Widzowie czekają marznąc przed zamkniętą bramą , wpuszczeni do środka , brama się zamyka ,znowu czekają, wartownicy obserwują z góry, padają rozkazy . Wchodzimy do środka, zbity tłum niema gdzie usiąść, zimno i wilgoć ,nie widzę nawet sceny, słyszę jednak poezję Mickiewicza . Poczułem się więźniem i nabrałem wielkiego szacunku dla cierpiących za naszą wolność.
Potem grupa „THEATRUM” . co dwa tygodnie doskonała premiera. Przypomnę jedną o głuchoniemych kończącą się nauką publiczności języka migowego. I oto widzowie stają się współtwórcami. Zaciera się różnica, zmienia się pojęcie upośledzenia słuchu. Ponadto doskonałe i bardzo popularne koncerty prowadzone przez prof. Piotra Rodowicza . Radosne pokazy mody szczęśliwych starszych pań wierzących że metryka nie ma znaczenia , że młodość może wrócić.
„Wystawa Katyńska” to wielkie dzieło społeczne ze znacznym udziałem Stowarzyszenia Rodzin Katyńskich pod honorowym patronatem wielkiego Żoliborzanina Andrzeja Wajdy trwała zaledwie trzy dni bo wilgoć i grzyb niszczyły cenne eksponaty. Mamy na szczęście nakręcony profesjonalny film. Chętnie go pokażemy. Przez długi czas prac budowlanych bardzo nam było brak tej działalności. To jest duch Żoliborza. Nie pragniemy zmian, pragniemy kontynuacji i rozwoju tego co twórcze, dobre, sprawdzone w działaniu i społecznie uznane. Nie rozumiem malkontentów tego nie pojmujących. Czemu chcą to zniszczyć?
-Fort Sokolnickiego to pierwszy na Żoliborzu obiekt militarny adoptowany na centrum kultury. Pierwszy ale nie ostatni. Historia może się powtórzyć Dziś czekają na zagospodarowanie jeszcze przynajmniej dwa obiekty. Fort na rogu ul. Jeziorańskiego i Krajewskiego oraz wspaniale położony i całkowicie opuszczony fort w Al. Wojska Polskiego przy fosie cytadeli. Nie są to jednak obiekty wyremontowane . Ich zagospodarowanie wymaga ogromnej determinacji i wielkiego nakładu pracy. To jest moim zdaniem szansa dla tych wszystkich,którym się z w tym konkursie nie powiodło. A swoją postawą mogą przekonać władze miasta do wsparcia ich działalności tak nam potrzebnej.
Stanisław Baltazar Brukalski


